Opinie

Tomek

Przemyślenia uczestnika warsztatu
Redukcja stresu doprowadziła mnie do zaskakującego odkrycia, że jestem częścią wszechświata, a nawet jego wierną kopią – miniaturą.
Spokoju szukałem na zewnątrz – we wszechświecie, a tymczasem one jest we mnie a ja w nim.

Tomek

Ela

Helenka emanuje energią ciepła i miłości – to jest to co czujemy na początku spotkania z nią. Dodatkowo poszerza umiejętności rzadko dostępne zwykłemu człowiekowi – umie wprowadzić uczestników w stan theta – stan relaksu, harmonii wewnętrznej. Łącząc to z technikami kwantowymi daje niezwykłą jakość – czas niezapomniany. Polecam każdemu.

Ela

Monika

Silne bóle biodra od roku, ból kręgosłupa, nadczynność tarczycy i ciągłe pogarszanie się wzroku to to z czym przyszłam na sesje do pani Heleny. Nie spodziewałam się żadnych rewelacji, siostra mnie „przyciągnęła”. Maksymalnie rewelacyjne uczucie, w trakcie sesji czułam ciepło na przemian z zimnem, czułam jak bardzo pracuje moje ciało. Po sesjach również rewelacyjne samopoczucie. Przed sesją z trudnością chodziłam, potworny ból biodra. Sesja była na leżąco, w trakcie sesji poczułam duże odprężenie i lekkość. Po sesji czułam się już trochę lepiej, a ponad godzinę po sesji ból całkowicie odszedł. Również badania tarczycy wykazały znaczną poprawę wyników.

Monika

Maria

Na sesje REST przyszłam z bólem kręgosłupa lędźwiowego i bólem kręgów szyjnych. Ale moim największym problemem była bezsenność, z którą zmagam się od 15 lat. Wcześniej próbowałam wszystkiego. W czasie pierwszej sesji miałam ból oczodołów i ból głowy. Po sesji odczucie lekkości i brak bólu głowy. Co sesję coś mnie bolało – głowa, kończyny dolne, kręgosłup, kończyny górne. Po sesji lekkość, bardzo dobre samopoczucie i brak bólu. Po trzeciej sesji zauważyłam, że bardzo dobrze śpię i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa. Minął też ból kolana i kręgosłupa.

Maria

Monika

Helena Książek pracuje autorską, energetyczną metodą REST, która jest niesamowitą w odczuciach i skutkach. Osobowość Helenki, jej jasna, ciepła, niczym niezmącona energia i misja pomagania ludziom jest wspaniała. Bardzo polecam Helenę jako nauczyciela, prowadzącego warsztaty z wyjątkową, pozytywną energią i pasją. Jej metody zasługują na zaufanie. Polecam bardzo.

Monika Chodyra socjolog, coach, trener biznesu

Krystyna

Zawsze pogodna i radosna! Serdeczna oraz uważna na potrzeby człowieka. Swoją pasją i bezgraniczną wiarą w cuda, potrafi te cuda tworzyć.

Krystyna

Monika

Korzystałam z masażu głowy u Heleny. Byłam bardzo energetycznie „rozwibrowana”, bo wystartowaliśmy właśnie z nowym warsztatem dla biznesu. Czułam ciężar odpowiedzialności, zmęczenie podróżą, napięłam się aż do bólu głowy. Masaż był niezwykle delikatny i przyjemny.

Czułam jak napięcie mnie opuszcza, myśli się „poluzowują” i rozjaśniają, wraca energia i lekkość życia.

Gorąco polecam

Monika

Daniel

Moje spotkanie z matrycą energetyczną zapamiętam na pewno na długo. Dzięki niemu poprawiły się relacje z bliską dla mnie osobą.

Pozbyłem się negatywnych emocji nazbieranych przez lata. Do matrycy „podszedłem” nie znając jej, po krótkim wprowadzeniu, nie będąc przekonany, że ta metoda może zadziałać. W trakcie spotkania prawie straciłem przytomność, poczułem się bardzo słabo i ten stan trwał aż do wieczora.

Nie od razu zmieniła się sprawa, której poświęciłem moje spotkanie z matrycą. Mogę to opisać, jako włożenie właściwych okularów.

Zmieniła się moja optyka patrząc na ludzi. Pojawiła się akceptacja.

Mogę powiedzieć dostałem o co prosiłem. Mam nadzieję, że na zawsze.

Daniel

Helena

Przestrzeń jaka wytwarza się w kontakcie z Heleną już jest cudownie uwalniająca. A w tym co robi jest tyle zaangażowania i uważności że dobre skutki pojawiają się już natychmiast.

Helena

Joanna

Dziękuję za spotkanie i matrycę energetyczną. Doświadczyłam wyjątkowego spokoju, ciepła, zainteresowania. Wyszłam zrelaksowana, odprężona. Gorąco polecam spotkania z Helenką wszystkim, którzy szukają dobrej energii.

Joanna

Joasia

Korzystałam kilkakrotnie z sesji matrycy energetycznej. Moje myśli zaprzatały sprawy znalezienia dobrej pracy, bo ta którą miałam przestawała mnie cieszyć. Moje życie nabrało takiego pędu, że jednocześnie z nową praca, przyszedł nowy związek, nowe miasto

i nowe perspektywy…
Pozdrawiam

Joasia

Elżbieta

Przyjechałam zaciekawiona pomysłem na spotkanie i rozmowę o frapującym mnie dwupunkcie. Od pierwszej chwili zdumiałam się spokojem, jaki emanuje z miejsca w którym usiadłyśmy otoczone oknami z widokiem na ogród i nagie jeszcze wiosenne drzewa.
Miejsce czy osoba wprowadza ten nastrój i dobrą energię?
Naturalność i prostota w opisywaniu zjawisk, bez tak częstego u innych niepotrzebnego epatowania, wzbudziły moją otwartość. Zabieg dwupunktu w cieple marcowych promieni słonecznych przeszedł moje oczekiwania co do przyjemnych doznań. Na pewno przyjdę na zajęcia w przyszłym tygodniu, ile razy zdołam. Warto było wyrwać się z codziennych zajęć i dojechać na wysokie wzgórza.
Dziękuję,

Elżbieta

Krzysztof

Kontakt z Heleną był pełen humoru i życzliwości. Po seansie czułem się lekko oderwany od rzeczywistości.
Tego dnia spotkało mnie kilka zaskakujących rzeczy – na przykład dostałem wielką nową szafę Ikea … w prezencie :-).
Ważnym urozmaiceniem spotkania była swobodna wymiana wiedzy i praktycznych wskazówek o matrycy i zdrowiu oraz możliwość poznania ciekawych doświadczeń różnych klientów.
Pozdrawiam Helenkę i uczciwie polecam.

Krzysztof

JA

Czasem bywa tak, że ktoś dodaje ci skrzydeł. Nie wiadomo jak i czemu, ale po prostu tak się dzieje. I tak było ze mną.

Czuję na ramionach ogromne, lekkie i piękne skrzydła. Dziękuję JA.

JA

Arnika

Byłam i poczułam, bardzo fajne doświadczenie i cudowny stan lekkości po. Osoba prowadząca przemiła, wprowadzająca fachowo w temat, polecam

Arnika

Rafał

Odwiedziłem panią Helenę 10 razy, korzystając z terapii. Początki były dla mnie ciężkie, bo myśli towarzyszące terapii były smutne i jakieś ciężkie. Szybko czułem sie zmęczony. Powoli jednak wracała mi radość i chęć do życia. Teraz czuje się, jakbym zaczynał od nowa. Jesienne przygnębienie już nie dla mnie.
Pozdrawiam

Rafał

Wioletta

Korzystałam z seanasów terapii 8 razy. Nie mam kłopotów ze zdrowiem, raczej zbyt zatłoczone myśli i jakieś ogólne zdenerwowanie.

Teraz czuję spokój, który zagościł gdzieś głęboko w ciele. Jestem pełna zaufania do siebie i nie muszę już tak nerwowo pędzić.

Na wszystko znajduje się czas, a ja mogę być ostoją spokoju.
Dziękuję

Wioletta

Jolanta

Masaż głowy robiony przez Helenę jest bardzo skuteczny. Jego działanie długo czuję w moim ciele i w „lekkiej” głowie. Jest też niesamowitym doświadczeniem. Korzystałam z różnych masaży w różnych miejscach, ale niezwykłość masażu Heleny polega na tym, że masuje Ona tylko głowę, a ja za każdym razem czuję bardzo głębokie odprężenie całego ciała.

Doznania podczas masażu są bardzo zróżnicowane.

To doświadczenie odprężenia, delikatnych wibracji w ciele, ciepła, przepływu, czasami zaskakujących odczuć. To także uwolnienie głowy od bólu, ciężaru czy rozpędzonych myśli. Na swój użytek określam to „przewietrzeniem głowy”:)

A wszystko to w pięknym, estetycznym gabinecie, w atmosferze szczerej serdeczności, radości dzielenia się skuteczną umiejętnością, przy zapewnieniu przez Helenę maksimum komfortu dla klienta.

Bardzo, bardzo polecam!

Jolanta

Kasia

Chcę Wam dziś przedstawić niezwykłą osobę Helena Książek. Tym czym zajmuje się przeczytacie poniżej. Ja dodam od siebie, że poziom spokoju, który mi towarzyszy od spotkania z Helenką jest niezwykły – Jak Ona Sama.

(…) Coraz więcej naukowców twierdzi, że toksyczne myśli, przechowywane urazy i żale mogą być przyczyną chorób ciała, a także niepowodzeń w wielu dziedzinach życia (finanse, związki… itd.). Usunięcie tych blokad możliwe jest w stanie Theta!

Jest to związane z produkcją dużej ilości endorfin, które znoszą ból i dają uczucie stanu błogości, serotoniny – zwanej hormonem szczęścia i miłości oraz dopaminy, która w układzie limbicznym mózgu odpowiedzialna jest za procesy emocjonalne oraz wyższe czynności psychiczne,( połączenie z Wyższa Energią). Dodatkowo stan theta sprzyja rozwijaniu zdolności werbalnych a także wspomaga synchronizację półkul mózgowych oraz rozwój umysłu w zakresie kreatywnego myślenia, wyobraźni itp.
Dlatego też stan Theta jest określany przez fizyków kwantowych, stanem geniuszu.(…) W 1925 roku fizycy kwantowi odkryli, że otaczający nas świat, to wibrująca energia. Im wyższa jej częstotliwość, tym więcej dobra, miłości i obfitości pojawia się w naszym życiu.

Kasia

Ania

Byłam na trzech sesjach indywidualnych. Miałam dokuczliwe bóle głowy, których powodu nie znał nikt. Minęły od sesji dwa miesiące i odpukać ból nie wraca. Może mam to już za sobą.
Dzięki

Ania

Danusia

Trening falami theta jest ciekawym i poruszającym doświadczeniem. Ciekawym, bo nie miałam świadomości, że mogę wejść w regeneracyjny stan fal theta praktycznie ”na życzenie”. Poruszającym zaś, bo daje mi dostęp do tego we mnie, co zazwyczaj niedostępne, do intuicji, czegoś pierwotnego.

W stanie theta pojawiające się myśli lub obrazy przepływają, a ten swobodny przepływ sprawia, że nie zatrzymuję się na żadnej emocji, niczego nie rozpamiętuję. Na poziomie fizycznym to znakomity relaks i odprężenie. Efekty najbardziej widoczne są na twarzy – jest wypogodzona i gładka, to niewątpliwie dodatkowy bonus treningów u Heleny!

Każda sesja może być inna w intensywności, w sferze reakcji ciała, czy myśli. Zawsze jest to jednak doświadczenie bardzo pozytywne, budujące, przyjemne, odprężające. Zaczynając treningi byłam tuż po operacji i jestem pewna, że zdrowienie ciała przebiegało sprawniej, także dzięki tej skondensowanej regeneracji. Helena potrafi zbudować wspierająca atmosferę, jest ciepła, troskliwa i pozwala na autentyczność bycia sobą podczas treningów. Zdecydowanie polecam, nawet jako jednorazowe przeżycie.

Danusia

Małgosia

Sesje w stanie theta, to coś, o czym wcześniej nie słyszałam. Kiedy jednak trafiłam na stronę „Inne Wymiary” zdecydowałam się skorzystać z oferty i umówiłam się na sesje. Nie miałam żadnych poważniejszych dolegliwości, ale coś mnie tam ciągnęło.

Chciałam zrobić coś dla siebie. Pierwsza sesja była dla mnie wielką niewiadomą, nie wiedziałam jak to będzie wyglądać, co się będzie ze mną działo, co mam robić itd. Obawiałam się, czy uda się mnie wprowadzić w stan theta.

Okazało się, że już po chwili zaczęło się ze mną dziać coś dziwnego. Było mi niezwykle przyjemnie, błogo, miło, spokojnie.

Przez większość czasu kołysałam się na boki – taką miałam potrzebę. Zauważyłam, że „wyłączyło” mi się myślenie…

Myśli tylko przelatywały przez głowę, nie zatrzymując się, to takie dziwne uczucie, ale relaksujące.

Na następnych sesjach zaczęłam się więcej ruszać, miałam ogromną potrzebę gimnastykowania się – skłony, skręty itp.

Czułam jakby łaskotanie. Przeważnie w okolicy kręgosłupa, ale też w dłoniach, kolanach. To łaskotanie wskazywało na miejsce, które mam rozciągnąć, wygiąć. Z czasem zaczęłam wykonywać piruety. Zauważyłam, że po nich głębiej wchodziłam w stan theta.

W czasie obracania się miałam zawsze te same wizje: jestem na pięknej łące, pełnej maków i chabrów, razem z mężem i dziećmi, wszyscy trzymamy się za ręce i jesteśmy szczęśliwi.

Od około 6 sesji nie potrzebowałam już tak dużo wyginania się. Częściej się kręciłam, kołysałam, głowa spadała raz w lewo, raz w prawo, jakby naderwana… ale zdecydowanie byłam po tym bardziej zmęczona. Być w stanie theta, to jakby być w jakimś transie, ale jednocześnie ma się nad wszystkim kontrolę. Robię co chcę, na co mam ochotę. To stan pewnej błogości, odprężenia.

Byłam na 10 sesjach. Co mi to dało? Przede wszystkim ustąpiły bóle kręgosłupa. Początkowo podchodziłam do tego z niedowierzaniem, ale dzisiaj mogę z ręką na sercu powiedzieć, że te dolegliwości minęły. Było wiele sytuacji, w których kiedyś pojawiłyby się bóle. Teraz ich nie mam.

Ustąpił też ból kolana! (tak byłam przyzwyczajona do tych dolegliwości, że o nich zapomniałam…mówiłam, że właściwie, to nic mi nie jest). I jeszcze jedno, co pojawiło się najszybciej – odczuwam w sobie dodany spokój, równowagę, harmonię.

Mam wrażenie, jakby ktoś wlał do mojego serca balsam łagodzący, który teraz rozpływa się po całym organizmie. Mam w sobie dużo mniej złości, a więcej miłości. Inaczej patrzę na świat. Jest mi z tym dobrze. Sama Prowadząca, to chodzący ogromny uśmiech!

To osoba niezwykle ciepła, otwarta, a przy tym jakże skromna. Emanuje wyjątkową dobrą energią.

Polecam i zachęcam wszystkich na poddanie się takiej terapii.

Ja nie żałuję ani jednej minuty spędzonej w ‚Innych Wymiarach”.

Małgosia

Halina

Zaciekawiła mnie ulotka, wiec przyszłam zobaczyć, cóż to takiego te sesje. Chwila rozmowy, miła atmosfera, trochę informacji o technice i działaniu sesji. Przyszłam z nadzeją na poprawę samopoczucia. Ostatnio było mi smutno, samotnie, próbuję uporać sie
ze stratą bliskiej osoby. Podczas pierwszego spotkania doświadczyłam próbki sesji (z 15 minut) a już wieczorem zauważyłam, że ustąpił ból pleców, który dokuczał mi tak długo, że sie do niego przywyczaiłam. Kolejne sesje działały uspakajająco i bardzo mocno relaksująco. Gdzieś w środku znalazłam spokój i ufność, że nic się nie dzieje bez powodu, a wszystko ma swoje ukryte znaczenie. Zadziwiające jest to, że spokój przyszedł z mojej ciszy, jakby zawsze tam był, tylko go nie widziałam. Teraz moje mysli zajmują tematy, typu: co mam tutaj jeszcze do zrobienia, jaki jest sens tego wszystkiego. Ból zmienił formę na zadumę i szukanie odpowiedzi.
Dziekuje

Halina

Jarek

Jestem po trudnej operacji, pełen obaw o swoją przyszłość. Ból w miejscu szwów był tak nieznośny a i gojenie rany nie wyglądało dobrze. Dowiedziałem się od kolegi, że jest ktoś, kto może pomóc i przyszedłem. Byłem tylko na 3 sesjach, ale ból ustąpił, rana zaczeła sie bardzo szybko goić i na dodatek doświadczam przypływu spokoju wewnętrznego. Ująłbym to tak: nie wiem, czy to nagle leki zaczeły tak świetnie działać, czy to sesje tak działają, ale nigdy nie czułem się tak dobrze (fizycznie i psychicznie).
dziękuje i polecam

Jarek

Maciek

Przeżyłem wypadek samochodowy, po którym lekarze ocenili, że nie będę mógł już samodzielnie funkcjonować. Miałem potłuczoną czaszkę, uraz oka, kontuzję ręki i nadgarstka, wiele szwów na twarzy. Najwięcej obaw związanych było w zakrzepami pod czaszką, które groziły zatkaniem żył. Ciało miałem bardzo potłuczone i obolałe, że nie wspomnę o stresie, jakiego doznaje człowiek, po takim przeżyciu jak moje.
Pierwsza sesja była bardzo bolesna, przerywana co 5-10 minut z powodu potwornego bólu, który odbierał oddech. Miałem uczucie jakby gruba igła przekuwała mięśnie. Mocny ból w mięśniach, jakby przesuwano je na inne miejsce. Odczuwalne ciepło w miejscu oddziaływania. W czasie pracy nad czaszką uczucie jakby ktoś kruszył kości i ustawiał je na właściwe miejsce. Przy pracy nad okiem miałem uczucie jakby je wyjęto, naprawiono oczodół i złożono znów na swoje miejsce.
Po niektórych sesjach czułem się tak, jakbym wyszedł z ringu – uczucie opuchnięcia twarzy i głowy.
Z każdą sesją mój stan ulegał takiej poprawie, że nie ukrywam zadziwienia. Moje szwy na twarzy rozeszły się, to już tylko delikatne kreseczki. Oko nabrało ostrości. Nadgarstek i ręka, pomimo diagnozy chirurga o konieczności ponownej operacji, same wróciły

do zdrowia. Odzyskałem ruchomość wszystkich palców :). Po niektórych sesjach czułem ogromne zmęczenie, a w zasadzie tylko siedziałem.
Byłem w tym stanie na granicy snu, ale z pełną świadomością. Przed zaśnięciem wieczorami czuję lekkie drżenie w klatce piersiowej, które przypomomina mi stan z sesji. Staram się samodzielnie przedłużyć ten leczniczy stan.
Ponadto mam więcej spokoju i jakieś spowolnienie emocji. Kiedyś 10 różnych decyzji w sekundę, dziś uważność na tematy.
Jestem odbudowany, sam nie mogę uwierzyć, że to wszystko w 14 dni!
Polecam gorąco i dziękuję

Maciek

Jacek

Uczestniczyłem w 8 sesjach, z początku raczej z ciekawości niż z potrzeby. Moje spotkania zaczęły się od masażu glowy, podczas którego doświadczyłem tak wielu różnych doznań w ciele i w wyobraźni, że postanowiłem skorzystać z kolejnych sesji. Podczas sesji moje ciało wchodziło w wibracje, które wędrowały po ciele. Niesamowite uczucie drgań tak szybkich, jakby wszystko w środku skakało. I tak przez kolejne 5 sesji. Miałem wrażenie jakby wychodził ze mnie cały stres życiowy. Uczucie relaksu pojawiające się po sesji było wielkie. Zyskałem wielki spokój, który zdaje się być we mnie. Podchodzę do życia z większym luzem i radością.
Polecam

Jacek

aldona.1950 (26 kwietnia 2016)

Zaraz po zabiegu korekty powiek górnych skorzystałam z 5 sesji u pani Heleny. Zauważyłam, że moje blizny na powiekach bardzo szybko się goją. Po 7 dniach od zabiegu poszłam na zdjęcie szwów. Dr chirurg była zadziwiona. Powiedziała, że tak wyglądają operowane powieki po 2-3 tygodniach od zabiegu, a nie po tygodniu! Jestem bardzo zadowolona, z całą pewnością jeszcze tu wrócę w razie potrzeby. Dziękuję i polecam

a.aisza (19 maja 2016)

Dziękuję bardzo, znów obyło się bez antybiotyku dla synka. Kilka sesji i po tygodniu mały zdrowy. To już drugi raz udało się bez chemii :-D. Polecam.

Katarzyna (18 maja 2016)

Kontakt z Heleną Książek jest dla mnie niezwykłą przygodą. Pewnie dlatego, że jest osobą, która umie obserwować i wyciągać wnioski z najdrobniejszych gestów czy reakcji.Podczas sesji odkryłam, że moje ciało fizyczne nie tylko potrafi się samo-leczyć , ale poczułam też zmianę na poziomie zachowań, która sięga głębiej, do poziomu tożsamości i życiowej misji. To ekscytujące doświadczenie pozwoliło mi odkryć na swój temat coś nowego. Podczas sesji u Heleny zobaczyłam, że od zawsze toczyłam ogromną walkę ze samą sobą, że przekazy jakich słuchałam w młodości bardzo mi utrudniły poszukiwanie siebie, ale w końcu zaczęłam układać sobie wszystko zgodnie z tym co czuję i teraz zaczynam być dojrzałym twórcą siebie. Odkopałam miłość do tańca i mimo moich 38 lat podjęłam lekcje Tańca „Contact Improwizacje”. Na ten moment Taniec nie jest zapisany w mojej ścieżce zawodowej(pewnie się to zmieni) i nie wiem, gdzie mnie zaprowadzi. Jednak wiem, że po sesji u Heleny świadomie odczuwam go w swoim ciele i jest dla mnie rodzajem głębokiej medytacji. Heleno słowo Dziękuję może zbyt małe ale znaczy tak wiele. Buziaki dla Ciebie i wszystkich osób, z którymi odkrywasz ich piękne wnętrza i pomagasz im w uzdrawianiu ciała fizycznego.

Larysa (9 maja 2016)

Do Pani Heleny trafiłam w momencie życiowych zawirowań, problemów osobistych, psychicznych. Po paru sesjach obserwuję jak w moim życiu dokonują się znaczące zmiany. Przede wszystkim czuję się bliżej samej siebie, potrafię usłyszeć siebie, i dokonywać wyborów, które nie są przypadkowe, a płyną prosto z serca, z czystych chęci. Widzę źródło moich dotychczasowych problemów i pozwalam im się stopniowo rozpuszczać. Odkąd pamiętam budziłam się z uczuciem lęku, niepewności (dziecięce traumy, szpitalne, szkolne), po paru sesjach u Pani Heleny ten lęk się rozpuścił. W zamian pojawia się ufność, zgoda na siebie i życie jakim jest, mam więcej chęci i mocy, by żyć! Helena Książek jest cudowną osobowością, pełną wewnętrznego światła i ciepła. Zaraża pozytywnym nastawieniem 🙂

Jolanta (5 maja 2016)

Bardzo polecam. Skuteczna, profesjonalna pomoc. Trafiłam do pani Heleny z poważnymi problemami zdrowotnymi. Po paru sesjach terapii w falach theta i masażach głowy bars, dolegliwości ustąpiły a wykonane po trzech miesiącach badania gastroskopii i USG wykazały całkowicie zdrowe narządy. Osobowość i nienarzucająca się serdeczność pani Heleny sprzyjają otwartości na terapię. Komfortowo i ze smakiem urządzony gabinet zapewnia poczucie komfortu i dyskrecji. Gorąco polecam. To naprawdę działa!

Ela J.

Warsztaty były po prostu piękne, byliśmy zanurzeni w niezwykłą przestrzeń wewnątrz nas. Cudowne, codzienne doświadczenie bycia w głębokim stanie relaksu. Każdy z prowadzących zapraszał nas na spotkanie z Sobą Samym – a to po prostu bezcenne 🙂 Jednak to wszystko udało się dzięki Helence. Helenka emanuje taką energią, że wszystko płynie i układa się tak jak ma się układać. Dziękuję.

Uczestniczka Sylwia

Przygotowany i poprowadzony przez Helenę Książek warsztat we Wdzydzach w sierpniu 2016 roku to był dla mnie niezapomniany czas. Całe dnie wypełniała nauka i relaksacja jednocześnie. Helena w sposób klarowny i komunikatywny zapoznawała nas z zagadnieniami m.in. fal THETA, fizyką kwantową. Prowadzone zajęcia poza częścią teoretyczną miały wiele ćwiczeń. Zabawa była na całego, zajęcia z tańca, śpiewu oraz malarstwa przenosiły mnie w świat zabawy i odkrywania samej siebie. Atmosfera jaką potrafiła stworzyć Helena to dla mnie wspaniały czas. Wraz z pozostałymi uczestnikami naszej licznej grupy po całodziennych zajęciach zostawałam na wieczornych dodatkowych zajęciach: filmy, karaoke, gry i zabawy by w zabawie i radości spędzić wspólnie czas wieczoru.

Polecam prowadzone przez Helenę zajęcia wszystkim osobom, które chcą się zrestartować i odpocząć a jednocześnie nauczyć się czegoś nowego.

Uczestniczka Sylwia

Iza. K.

Pierwszy raz byłam na konwencie w styczniu tego roku w Gdańsku. Wybierając się na konwent miałam ogromne oczekiwania. Byłam zestresowana, zmęczona i chora. Szukałam wyciszenia i skupienia aby zajrzeć w głąb siebie i móc jasno pomyśleć. Na co dzień pracuję w dużej korporacji i mam problem z zachowaniem równowagi między pracą a życiem osobistym.
Przeglądając program konwentu wybierałam głównie warsztaty, które pomogą mi wycisz i zdystansować się do mojej rzeczywistości. Moją uwagę przykuły warsztaty, które Pani prowadziła. Byłam jedną z pierwszych osób, które zapisały się na listę. Stres i zmęczenie to niejedyny powód dla którego chciałam być na tych warsztatach. Otóż tydzień przed wyjazdem podczas badania usg, lekarz wykrył zmianę w moim jelicie. Już wcześniej miałam problemy z jelitami i nienajlepiej się czułam.
Podczas warsztatu bardzo szybko odpłynęłam w swoje wnętrze, poczułam się błogo i wzurszyłam się. Dosłownie po kilku minutach zaczęły mi lecieć łzy, poczułam jak się oczyszczam i jestem coraz spokojniejsza. Przy pierwszym odchyleniu ciała w tył poczułam ból w jelicie i nie byłam pewna czy wytrzymama do końca seansu, ale przy kolejnych ból malał a ja poczułam, że mam czyste jelita, że jestem zdrowa i że wszytko będzie dobrze.
Po powrocie z konwentu miałam zaplanowane kolejne badanie, które miało potwierdzić zmianę w jelicie. Szłam na nie spokojna, z wielką wiarą, że jestem zdrowa. Kiedy lekarz wykonywał badanie (które trwało dosyć długo, bo lekarz usilnie szukał zmiany w jelcie), byłam wyciszona i uśmiechałam się. Po skończonym badaniu usłyszałam, że żadnej zmiany nie ma i wszystko jest w porządku. Od tamtego czasu czuję się zdecydowanie lepiej. Dolegliwości ustąpiły.
Jestem pewna, że spotkanie z Panią i udział w warsztatach uzdrowiły mnie, za co bardzo Pani dziękuję :).

Dlatego też postanowiłam do Pani wracać i przyjeżdżać na indywidualne spotkania.

Iza. K.